Polnisches Kulturzentrum e.V. in Frankfurt am Main
Blog > Komentarze do wpisu
Ich glaube an Gott. HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski: MEMENTO MORI, Akt III, do Epilogu
Geschrieben von sowa (») gestern um 23:35 in der Kategorie Der Bischof, gelesen: 2x

Sdílet 
frankfurt/dom/biskup-ffm.jpg

Stefan Kosiewski i Biskup Limburga ks. dr Franz-Peter Tebartz van Elst we Frankfurcie nad Menem (...) niedziela, 22 sierpnia 2010 r. a dla mnie doroczna okazja do udziału w mszy św. z udziałem mojego Biskupa, okazja do udziału w pielgrzymce statkiem po rzece razem z moją parafią do miejsca złożenia relikwii św. Bartłomieja Apostoła, o którym Jezus powiedział: "Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu" (J I,47). http://sowa.quicksnake.co.uk/Stefan-Kosiewski/Stefan-Kosiewski-O-zydowskich-prokuratorach-w-Polsce-sw-Bartku-Apostole-i-dwoch-takich-co-legli

 HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski, Akt III, do Epilogu 

                         MEMENTO MORI

Pociąg pospieszny jak samolot z Krakowskiego Przedmieścia
przez Kraków-Wawel do stacji Włoszczowa odchodzi
w zalutowanej trumnie poseł Gosiewski Przemysław Edgar
wicepremier w rządzie Prawa i Sprawiedliwości
 

Jarosława Kaczyńskiego, którego ojciec Mundek był żyd partyjny
ateista i członek-wykładowca na kursach dla warszawskiej
żydokomuny; dostał za to domek i synów na katolików przeznaczył
a post humus Papieża przymusił, żeby biskupa Warszawy na ofiarę przyjął
 

dla potwierdzenia szczerości patriotycznych uczuć synów Zła,
bo ze Złem Jarosław potajemnie się schodził i podpisywał oświadczenia
trzy po trzy lojalki, dwa razy dla pewności,  żeby na wszelki wypadek być
do dyspozycji Lech Kaczyński ze Złem w Magdalence podpisał Cyrograf.
 

Prezydent Rzeczypospolitej klaskaniem mając obrzękłą prawicę
a wzrok śnięty winem, z internowania zwolnion, bo lekarz fałszywie
zaświadczył na papierze, iż Lech Kaczyński jest dziad i ma serce chore, więc
spieprzać mógł z miejsca odosobnienia, a serce miał, prawdę mówiąc, dobre 
 

dla żydów, dlatego w Jedwabne Prawdziwy Krótki Kurs Komunizmu
nakazał zakopać w stodole do wspólnego dołu i złożone są: nogi niewiernego żyda
z głową żyda Lenina z betonu w jedno, ażeby w Polsce, na tej mieszance gorzki kwiat
antysemityzmu wzniecany mógł być zawsze od ręki, aby miarą możliwości człowieka był,
 

kiedy tylko zechce podpalić Twój Dom byle Moczu, córka Ana czy żona Liza
to taka analiza badań bezbożnych naukowców będzie dlań: Prawdą Fałszywą
i Drogą Zła  i Furtą. W prywatnym życiu Edgar był bowiem... O, ...nevermore,
szczęśliwy ojciec i mąż, choć karzeł i kaleka, to nie narzekał jednak na swój los
 

po śmierci zaś złożon, jak człek  tylko mógł, z czego na miejscu się dało, bo wszystko był proch,
i niemoc dla człowieka, wszystko było Miazga i Smród, o której żyd Andrzejewski napisał proroczo,
a co na miejscu nie mogło siłą rzeczy pasować do przysłanego garniturku, bo Rosjanie po równo
jak chciała tego wykładana w Polsce przez Mundka nauka, poukładali miazgę w trumnach
 

Każdemu według potrzeb; tak dla jednej długości i dla wzrostu słusznego
dostał Edgar po śmierci nogi Kaczyńskiego. Dla zrównania tej ręki, co uderza z tą ręką,
co śmierć  wymusza rozkazami i władzą, dostał dłoń generała do trumny prezydent,
a generała, czego  nikt może by nie przypuszczał, pociesza Pierwszej Damy intymny fragment.
 

Jarosław samotny, singel jak Antygona, zidentyfikował brata, lecz nie zabrał ze sobą na Ojczyzny łono,
żeby pochować, zaś na bratową nie spojrzał nawet jak w prawdziwej tragedii, bo do kobiet w życiu
nic go też nie ciągnęło. Bronisław na drugie imię Maria Komorowski mianował w tych dniach i tym tańcu
śmierci
pułkownika na generała, bo ten też był w Smoleńsku przy identyfikacji z fotela i zza biurka zwłok,   współodpowiedzialny                                                                                                                                                                    

Parulski a pary nie puścił dla zrówniania Dnia z Nocą, zabitego z katem, biskupa i przechrzty, durnia i półgłówka.
Kościotrup z kosą idzie cesarskim miastem, w którym żyje Polak;  jest znak drogowy i napis: Einfahrt Tag und Nacht freihalten
"Nie zastawiać wjazdu dniem i nocą" przypomina ludziom, że nikt nie ma prawa blokować tego, do czego Pan Bóg
wszelakoż dopuszcza.  Tańczący korowód przebierańców sunie po ulicach zdobytego miasta poety-odrzutka.
 

 

Stefan Kosiewski
Frankfurt nad Menem w Wigilię św. Bartłomieja 23 sierpnia 2010 r.


1:19 Bischof Dr. Franz-Peter Tebartz van Elst, Frankfurter Kaiserdom am 22.08.2010.AVI Mo., 23. Aug. 2010 07:26:20 PDT | (...) niedziela, 22 sierpnia 2010 r. a dla mnie doroczna okazj...

http://www.youtube.com/kulturzentrum

http://sowa.quicksnake.de
wtorek, 24 sierpnia 2010, kultur

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
kosiewski.
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę