Polnisches Kulturzentrum e.V. in Frankfurt am Main
Kategorie: Wszystkie | AKANT | Adam Lizakowski | Adam Mann | Autoren - Literatur | BOLEK | Bohdan Poręba | Bücher - książki - Bibliothek | Chiny | Chopin | Classik Kult | DUDEK | Dankhaus - Niemcy w USA | Deutsches-Polen Institut | Die Romanfabrik | Domfestspiele St. Blasien | France | Fundacja Monumentum Iudaicum Lodzense | GALERIA PHOTOZONA | Galeria DAP | Giertych | HERODY/ Herodenspiel von Stefan KOSIEWSKI | Heinrich Heine | Helmut Schmidt | Hessens Partnerregion Wielkopolska | Hiperrealizm | Janusz Sporek, NY | Jerzy Grupiński | Jerzy Lewczyński | Jerzy Piątkowski, | Jurij Sowinskij | KUNSTHISTORISCHES MUSEUM WIEN, | Karolina Jakubowska | Kongres Kultury Polskiej | Krzemieniec, Borysław | Krzysztof Gąsiorowski | Lech Klekot | Lech Kowalski | Lesung, Veranstaltung | Leszek Dlugosz | Literaturübersetzer | Maksymilian Biskupski | Manfred Hainz Rogalski | Miroslaw Rogala | NOBEL | New Jersey | Oper | Ostsee-Akademie | P.E.N. | Podiumsdiskussion | Podstawy Narodowe | Poznań | PresseClub München e.V. | Remigiusz Dulko | SLAM POEtry | SOKOLNIKI | Slovak Union of Artist - Únia slovenských spisovateľov, umelcov a kultúrnych tvorcov | Stanisław Krawczyk | Stanisław Srokowski | Stefan Kosiewski | Tabor | Theatre | ZPAP | Zarząd Fundacji Książąt Czartoryskich | Zbigniew Herbert | Zeitschrift | Zydzi w Polsce | Złoczyńcy i Zabytki, pod ochorną | arka | art | arte | artyści - foto - sztuka - video | baum auf dem huegel (vormals Sakamoto) | broadrippleart | die Rundfunk Orchester und Chöre | documenta, Kunsthalle Fridericianum | film | goEast Wiesbaden | jazz | jewish | ks. Piotr Paweł Maniurka | muzeum | pobocza | sZAFa
RSS
środa, 17 stycznia 2007
Krzysztof Gąsiorowski: Czarne śnieżki

Rękodzieło

Wiesz, Ewo, mówi starszy pan,
z  którym współżyję, to jednak największe
europejskie rękodzieło
w całym tym pięknym  wieku.

Pomyśl, niemal bez technicznych
udogodnień lub pomocy przyrody. Nic
poza kawałkiem drutu na przegubach
i niewielkim metalowym przyrządem,

niemal sam na sam, jak człowiek                                                          
z człowiekiem. A  taki efekt.

Żadnych tam bomb, cekaemów, czołgów,
komór gazowych, uszczelnionych samochodów,
głodu i mrozu, rozwścieczonego tłumu.

I ponad dwadzieścia dwa tysiące                                                                    
osobiście, ręcznie wykonanych egzemplarzy,
pojedynczo jeden za drugim...;
prawdziwa sztuka śmierci.

Raczej nie próbuj sobie wyobrażać.

To jednak chyba największe,
w tym stuleciu, na europejskim kontynencie
rękodzieło

- ten Katyń.

Tak mówi, a potem patrzy w ścianę.

Ech - odpowiada mu zeń jego cień                                                               
 z czarnym wywalonym językiem -                                                                   

- Ech,  te wasze licytacje nieszczęść. A
ludożerczy głód na Ukrainie ? A ubój                                                         
Ormian ?

                                                                                                                          
                                                        2001     

                                                            

Kondukt

                                      Ogląda  mnie właśnie majestatyczny, ekstatyczny,
                                      wspaniały, podobno największy w całej
                                      historii ludzkości – kondukt żałobny,

                                     

                                       idący jak gdyby wstecz,

                                     

                                      przy wtórze „Litanii do Wszystkich Świętych”,
                                      
która przeciera ścieżkę. Psalmy.

                                     

                                      Właśnie przenoszą na marach ciało Papieża,
                                      Jana Pawła II ku grobowi;

                                     

                                      całe życie przedzierał się był do Boga, oby
                                      mu się udało, niech spoczywa w spokoju.

                                      

                                      Niebywałe. Nigdy czegoś takiego nie
                                      widziałem. A przecież to także Nicość wobec
                                      Drugiego Przyjścia,

                                     

                                      na które czeka od wieków tylu żywych
                                      i zmarłych.

                                     

                                       Trumna w źrenicy placu, jak drzazga.
                                       Łza tłumów. Z tylu oczu. Proporce.

                                      

                                       Nie modlę się, a nie czuję się
                                       Wykluczony.

                             

                                                     

                                                                                      6 Kwietnia 2005

I. Czarne śnieżki *
                            *   (   „Czarne śnieżki"? Być może tu myślałem - o śniegowych, pokrytych kosmiczną sadzą, kometach, w których podobno Życie przybyło na Ziemię. Ale nie tylko. Raczej zamierzałem aluzyjnie przywołać jakieś straszne igraszki dzieci i dorosłych. Czarne śnieżki, którymi się obrzucamy w obliczu śmierci.
Czym jest wiersz? Ano, przede wszystkim pytaniem „O co w tym wierszu chodzi ?”; jest wierszem dotąd, dokąd jest dla nas tym pytaniem.

 I nie wystarcza to wiedzieć, trzeba to sobie uzmysłowić. Wiersz zawsze jest „o mnie”,   a nie o innych !)

Post scriptum
Pisałem część z tych wierszy w pośpiechu, aby nadążyć,  podczas pogrzebu i śmierci ( właśnie w tej kolejności !) Jana Pawła II - człowieka który Boga wziął  na serio; to jest trudniejsze, niż się bałem. W każdej, nawet najmniejszej sprawie odwoływał się do Niego, nie powołując się Nań, jak to wielu czyni.

Ktoś zapewne mi wytknie - jak to w Polsce - piszesz o Bogu, kiedy już wolno, a nawet jest to dobrze widziane. Aż za dobrze. Niby od zawsze pisałem wiersze metafizyczne, ale rzeczywiście, to nie to samo.

Coś za dużo jest dzisiaj wierzących. W stanie Łaski. A żyją z potępień. Jakby bez winnych nie istniał Ład moralny. Aby mieć  czyste sumienie trzeba oskarżać innych? Oni!

I wystarczy ich wskazać, a reszta się jakoś ułoży. Istnieją też bardziej radykalne metody rozstrzygania „ przeklętych pytań” ! Pocieszam się niekiedy: nie jesteś bez winy. Czy to jest objaw pychy? Rzeczywiście, pisanie o Bogu, gdy wypada pisać o Bogu, może nie wydawać się wiarygodne. Coś jednak trzeba z Nim zrobić.

To prawda, w PRL-u walczono z Kościołem. Cenzurowano religie. Bóg był źle widziany. Nie stał się publicznym pytaniem. Wszystko to prawda, tyle że nic wszystka.

Po wojnie, po Katyniu, po Holocauście, po łagrach, po Powstaniu Warszawskim... pytanie o Boga nie jest proste i łatwe. ( Jak zresztą wszelkie inne pytania, nawet te trywialnie polityczne.) Czy może istnieć poezja po Oświęcimiu? Na Boga, nie zwalajmy, jak to się dziś zwykło,  całego problemu na komunistów; to lekkomyślność metafizyczna.

Aby nie sięgać głębiej – a  Afryka, AIDS, boski podmuch tsunami, Czeczenia (  niby tu znamy Sprawcę ?)... Bóg, jakiego dziś mamy, nie tak od razu i prosto przekłada się na świat. I odwrotnie. Cóż, że niegdyś bano się o Nim mówić głośno, a dzisiaj niejako warto.

O Bogu nie rozstrzygają układy polityczne. Raczej nie rozstrzygają.Nie używaj  Imienia Bożego   nadaremno, bez wewnętrznej potrzeby. Właściwie powinno się milczeć, i czekać.. Kto umie,    niechaj  się modli. Ale coś trzeba zrobić  z tym Papieżem, człowiekiem który brał Boga  na serio ( nie ma Mu czego zazdrościć).

Pisanie o Bogu ?  Dzisiaj ? Nic wiemy znów o Kim piszemy. Podobno, orzekł filozof, potrzeba nam kilka stuleci, aby Boga na nowo odsłonić  codzienności. Tak czy owak, nie piszę, że  to  mój osobisty Nieznajomy !                  

                                             11  kwietnia  2005

----- Original Message -----
Sent: Wednesday, January 17, 2007 12:12 PM
Subject: krzysztof Gąsiorowski

Szanowni Państwo.
Pani Sara - Zych zaproponowała mi druk wierszy. Postanowiłem wybrać je z tomu "Czarne śnieżki" - w obliczu śmierci Jana Pawła II ( Wyd. EMKA Warszawa 2005).z notą i Post scriptum. Mam nadzieję, że są to wiersze wiarygodne, mimo swej "poprawności" ( piszę o tym w PS). Proszę dysponować tymi tekstami wedle Waszego uznania. Łączę pozdrowienia, Krzysztof Gąsiorowski
  Publisher: EMKA, Year of edition: 2005, Binding: , Format: 14x21cm, Language: polski, Number of pages: 76, ISBN: 8388607545
Zakładki:
EU-Fotos
FREUNDE - PRZYJACIELE
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
SOWA VIDEO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
kosiewski.
Add me to your address book
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę
Sowa Magazyn Europejski