Erste Hilfe für bedrohtes Kulturgut Das Kunstmagazin art berichtet über das Rote Kreuz für Kultur
Hamburg
(ots) - Als im April 2003 nach dem Sturz von Saddam Hussein plündernde
Banden durch Bagdad zogen, mussten die Museumsmitarbeiter ohnmächtig
zusehen, wie das Nationalmuseum ausgeraubt und zerstört wurde. Aus den
Niederlanden kam eine direkte Antwort auf diese Kulturbarbarei: Die
Gründung der "Cultural Emergency Response", kurz CER. Fünf Jahre nach
seiner Gründung zieht die CER Bilanz.
Droht der Verlust von
wertvollem Kulturerbe durch Kriege oder Naturkatastrophen, wird die CER
aktiv und schaltet ein weltweites Experten-Netzwerk ein, um Hilfe zu
leisten. Sie funktioniert als eine Art Rotes Kreuz für Kultur und
probiert vor Ort, die Lage zu stabilisieren und weitere Schäden zu
verhindern. "Wir versuchen zu retten, was es zu retten gibt - und das
ist eine Menge!", so Els van der Plas vom Prins Claus Fonds gegenüber
art. Gemeinsam mit dem Außenministerium in Den Haag stellt dieser Fonds
ein Jahresbudget von 640.000 Euro für die niederländische Initiative
zur Verfügung. So können die Experten innerhalb kürzester Zeit
anreisen, um Kulturgüter zu schützen, Kunstschätze zu sichern und erste
Restaurierungen durchzuführen.
Wie art berichtet, half die CER
in den vergangenen fünf Jahren in zahlreichen Ländern. In Herat zum
Beispiel bei der Rettung einer Moschee und einer Synagoge nach einer
Überflutung und in Indonesien beim Wiederaufbau einer durch den Tsunami
zerstörten Bibliothek. Und nur eineinhalb Jahre nach Saddams Sturz
konnten die Studenten in Bagdad ihre Universitätsbibliothek durch das
Engagement der CER wieder benutzten. Prinz Constantijn, Sohn des
gestorbenen niederländischen Prinzen Claus, schreibt der CER eine hohe
Bedeutung zu: "Kulturdenkmäler bieten Trost und Hoffnung - und können
einer verwirrten Gesellschaft helfen, ihre Kontinuität und auch ihre
Identität wieder zu finden."
art ist Europas größtes
Kunstmagazin und Marktführer im Segment der Kunstzeitschriften. Die
monatlich erscheinende Zeitschrift informiert auf journalistisch
anspruchsvolle, verständliche und unterhaltsame Weise über alle
wichtigen Ereignisse, Entwicklungen und neuen Trends der
internationalen Kunstszene. Neben Malerei, Plastik und Architektur wird
auch über jüngere Gattungen wie Fotografie, Videokunst, Design und
CrossCulture berichtet.
Anna Buchmann: Eine Petition gegen die Liquidation des Polenmuseums in Rapperswil
Spłonął dach Karajanum, pod którym słuchaliśmy niegdyś orliestry dyrygowanej przez Pendereckiego 21.05.2008
Brand in der Berliner Philharmonie
Feuer in der Berliner Philharmonie(Picture Alliance / dpa)
Feuer in der Berliner Philharmonie: Ein Dachstuhlbrand hat am Dienstag (20.05.) das weltberühmte Konzerthaus sowie zahlreiche kostbare Musikinstrumente bedroht. Eine dichte gelbe Qualmwolke, die sich über dem Dach ausgebreitet hatte, war kilometerweit zu sehen. Die Feuerwehr kämpfte mit etwa 150 Personen gegen den Schwelbrand, der vermutlich bei Schweißarbeiten unter dem Dach direkt über dem großen Konzertsaal entstanden war. Alle Konzerte in dem Saal wurden bis auf Weiteres abgesagt. Verletzt wurde niemand.
Der Brand ist nach Angaben eines Feuerwehrsprechers inzwischen vollständig unter Kontrolle; die Löscharbeiten werden vermutlich am Mittwoch (21.05.) beendet sein.
Der Saal selbst, in dem schon Stardirigenten wie Herbert von Karajan, Zubin Mehta oder Kurt Masur am Pult standen, war zur großen Erleichterung der von Sir Simon Rattle geleiteten Philharmoniker nicht betroffen. Allerdings wurden ein Konzert sowie eine Probe mit dem Dirigenten Claudio Abbado abgesagt.
Eine große Sorge galt den wertvollen Instrumenten im Haus. Fast alle konnten in den benachbarten Kammermusiksaal in Sicherheit gebracht werden. Die Konzertflügel blieben zwar im Großen Saal, waren nach Einschätzung der Orchesterleitung aber nicht in Gefahr, weil sie ganz unten in der Nähe des Podiums standen.
Einsturzgefahr für das Gebäude bestand zu keiner Zeit, versicherte Branddirektor Karsten Göwecke. Die Feuerwehr versuche, den Schaden für das Haus vor allem durch Wasser und Löschschaum möglichst gering zu halten.
Nach Angaben einer Sprecherin der Philharmonie waren vermutlich bei Schweißarbeiten Isolierschichten in Brand geraten. Polizei und Feuerwehr wollten dies nicht bestätigen, die Ermittlungen liefen noch.
Die Philharmonie, die derzeit von Sir Simon Rattle geleitet wird, wurde von Hans Scharoun erbaut und 1963 von Herbert von Karajan eröffnet. Sie gilt mit ihrem Zuhörersaal im Stil eines verschachtelten Amphitheaters rund um das Konzertpodium als einer der schönsten Konzertsäle der Welt.
Czy to jest zgodne z prawem EU, żeby skarżyć się w Polsce do MSZ na konsulat?
1. Czy to jest zgodne z prawem unijnym, żeby ktoś jeszcze śmiał w demokracji wyrażać zgodę Polakowi na Emigracji Politycznej na wysyłanie maili do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie?
2. Czy może /pan, pani, niepotrzebne skreśli osoba/ wie, gdzie Polak ma zgłosić mailem wniosek o odesłanie do cywila osoby nie zainteresowanej w MSZ przesyłaniem do niej Skarg i Wniosków, a używającej adresu: SKARGI.WNIOSKI@msz.gov.pl ?
3. Czy może jest jakiś inny pododział upoważniony do przyjmowania Skarg i Wniosków od Obywateli na bezczelność, która panoszy się jak za najgorszej żydokomuny nie tylko w Polsce po urzędach ale i rozlała się po konsulatach, nie raz i tylko na przyjęciach?
4. Wnioskuje się niniejszym, według kompetencji i zgodnie z Ustawą o dostępie do Informacji Publicznej, o udostępnienie drogą internetową danych osobowych (imie, nazwisko, data urodzenia) osoby, na której niewłaściwe zachowanie niniejszym się wskazuje, bo jak się skarżyć, to już trzeba wiedzie: na kogo, co to komu da, i w ogóle po co?
Subject: Stan David Ligon: Apel do Episkopatu Polski; Msza Swieta i poswiecenie motocykli, ruszamy na Jasna Gore;do stolicy Czech - Pragi;Krzysztof et Bozena Pytel:Dla zawodowcow!;
NIE.
NIE WYRAŻAM ZGODY NA PRZESYŁANIE MAILI NA TEN ADRES.
Subject: GRIEVING DEATHS, STOPPING TERROR, MAKING PEACE
A Prophetic Voice in Jewish, Multireligious, and American Life
Co-workers, co-thinkers, sharers in the struggle for peace, in hope for decency, in grief over murder -- ,
Here I am in Washington at 10 am, getting ready for the Jewish prayer service for shalom that will take place alongside a number of different Christian, Muslim, Quaker, and Unitarian services at noon - capped by an interfaith service and vigil at the Capitol, all focused not only on ending the Iraq war but building a world of peace -
And the news arrives of disgusting murders in Jerusalem, and a huge death toll from a bombing in Baghdad, and the worst humanitarian crisis in Gaza in the whole forty years of Israeli occupation, all on top of dozens of civilian deaths in Gaza from Israeli attacks there last weekend.
Could it be any clearer that this tit-for-tat violence does NOT stop the "other side" -- whichever side they are -- from more violence, but actually ratchets up the rage, the despair, that fuels still more?
Could it be any clearer that all the land that Abraham, Hagar, and Sarah walked - from what is now Iraq to what are now Israel and Palestine, Egypt, Saudi Arabia - needs a regional peace agreement? (There is actually a bill before Congress to call for regional diplomatic solutions to Iraq and beyond this; I don't have time now to explain it; I will on Sunday.)
Could it be any clearer that Israel needs to talk with Hamas as well as the Palestinian Authority, that the two Palestinian governments need to talk with each other, that all three need to take the first steps in a long path of mutual peacemaking by simply discussing the terms of a ceasefire with each other?
The question of "moral equivalence" or non-equivalence that arises whenever we raise these issues needs a longer discussion than I can give it now, as the shalom service nears. That too I will explore on Sunday.
Today if you can, Monday if you can - please call your US Senator (202-224-3121 and ask for your state's Senators) and urge them to press for a US government insistence that such talks begin now.
We must mourn the dead, condemn the violence that killed them, and pray, preach, practice for peace.
06.12.2007 23:22 Jaworowicz, czyli "wyżyny" dziennikarstwa Ubawiłem się. Obejrzałem "Sprawę dla reportera" na temat nadbudowy zabytkowej kamienicy przy ul. Szerokiej 12 w Krakowie. Przyznam się, że czegoś takiego w TVP jeszcze nie widziałem. Pomimo że nielegalność inwestycji jest oczywista dla krakowskich dziennikarzy, architektów, inżynierów, artystów (wszyscy protestują od lat na łamach gazet), a także dla wojewody, prokuratury, Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego oraz Naczelnego Sądu Administracyjnego - to jednak inwestorowi tego architektonicznego potwora udało się znaleźć sprzymierzeńca, czyli panią Jaworowicz. Wiele słyszałem o tendencyjności jej programu, ale nie myślałem, że jest z tym aż tak źle. W studiu byli sami stronnicy inwestora, nikt nie wygłosił odmiennego zdania!!! Najbardziej rozbawił mnie pan architekt J., zachwalający swoje dzieło. Szkoda że nie wspomniał, iż ma jeszcze jedną sprawę karną, bo już do jednej katastrofy budowlanej doprowadził w Katowicach. Ujął mnie także argument, że niby krakowscy konserwatorzy są zachwyceni kamienicą. Jest to bardzo ciekawe, bo po "renowacji" Szerokiej 12 konserwator wojewódzki odmówił wpisania domu na listę zabytków, właśnie z powodu zniszczenia zabytkowej substancji.
Dla autorów programu w TVP nie miało znaczenia, że dwóch urzędników podejmujących bezprawne decyzje przyznało się do przestępstwa i dobrowolnie poddało karze. Nie miało też znaczenia, iż dwie urzędniczki odsłoniły w czasie przesłuchań w prokuraturze szczegóły przestępczego procederu przy wydawaniu decyzji w sprawie Szerokiej, w który zamieszana była m.in. aktualna szefowa krakowskiego wydziału architektury. Nie miało również znaczenia, że pozwolenie wydano po wygaśnięciu ważności wuzetki.
Jak by nie patrzeć, pani Jaworowicz postanowiła być oryginalna i usmażyła tezę o niszczeniu biednego prywatnego przedsiębiorcy. Ja rozumiem, że od takiej tezy można zacząć zbieranie materiału na temat Szerokiej, bo sam początkowo również podejrzewałem, iż śledztwo w tej sprawie to paranoiczna walka PiS-u z układem. Jednak ta sprawa jest tak ewidentna, że naprawdę trzeba być kompletnie ślepym, by uważać, że to żelbetonowe zamczysko podwyższone o trzy kondygnacje (budowane bezczelnie nawet po decyzji o wstrzymaniu robót i bezprawnie otwarte jako hotel) nadal jest tym samym zabytkiem stojącym na najważniejszym placu Kazimierza. Trzeba być ślepym, by uznać, że śledztwo w sprawie skandalu na Szerokiej to spisek prokuratury.
Nie podejrzewam, żeby dziennikarze TVP byli ślepi i głupi. Tym bardziej więc nie rozumiem, co tak naprawdę było powodem wyemitowania tego arcydzieła. Wie to zapewne obecna w studiu dziennikarka TVP Kraków, nad której intencjami środowisko krakowskich dziennikarzy już dziś wieczorem zaczęło się zastanawiać (sam odebrałem dwa telefony). No cóż, jakkolwiek było, gratuluję pani Jaworowicz. --- Edycja: 2007-12-06 23:41:07--- --- Edycja: 2007-12-08 15:03:00--- --- Edycja: 2007-12-08 15:10:47---
http://czeladz.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?131895 blog zlikwidowany przez administratora, antypolska cenzura gazety adama michnika w związku z krytyką na blogu działań żydokomunistów: burmistrza Czeladzi Marka Mrozowskiego (PZPR, obecnie PO) i senatora Zbigniewa Szaleńca (PZPR, obecnie PO) http://sowa.beeplog.de/17379_376646.htm